Walking in the Winter Wonderland… or not?

Lodowisko w Winter Wonderland

Tyle o tym słyszałam, że w końcu musiałam się tam kiedyś wybrać. Przekonać się na własne oczy, czy rzeczywiście to takie fajne, czy mocno przereklamowane. Miejsce, w które od paru tygodni ciągną tłumy – Winter Wonderland w Hyde Parku.

Tłum w Winter Wonderland
Tłumy

Winter Wonderland
Więcej tłumów

Wypad zaczęłam od strony Speakers’ Corner. Już tam się mocno zagęściło. Po chwili zorientowałam się, że oto właśnie jestem na końcu kolejki do bramy wejściowej. Kolejki, która dodam, się nie ruszała. Po chwili okazało się, że nie jest jednak aż TAK źle i po około piętnastu minutach byłam w środku. W samym oku cyklonu, pełnego podświetlanych karuzeli, pluszowych misi, waty na patyku, Bratwustów i śpiewających sztucznych Mikołai. Zaczęłam przyglądać się drewnianej konstrukcji, podpisanej jako Bawarska Karczma. Dlaczego dla Anglików  „bawarskie” jest jednoznaczne ze „świątecznym”…?

Moje rozmyślania zostały brutalnie przerwane przez ubranego  w kamizelkę odblaskową pana z obsługi, który donośnie wrzasnął „please don’t stand! keep moving to your left!”.

Nie lubię, jak ktoś na mnie krzyczy, więc poszłam dalej. Po drodze zobaczyłam:

sztuczny śnieg
Sztuczny śnieg (weź garść, zalej wodą, a jego objętość zwiększy się 160 razy)…
Ginger grater
Szorstki talerzyk do ucierania np. czosnku, lub imbiru…
dzbanek na winter wonderland
Dzbanki – doniczki…
Christmas jumper
Pana w świątecznym swetrze…
Elf w Winter Wonderland
Elfa podpisującego tabliczki…
jedzenie w Winter Wonderland
Ludzi rozsmakowanych w stygnących Bratwusrstach…
bombka z Londynu
i bombkę z lokalnym akcentem.

Po  chwili kolejny ubrany w odblaski, krzyknął „to your left, keep moving, keep moving”.  Rozumiem, że przy takiej ilości osób trzeba pilnować porządku, ale nie zmieniało to faktu, że poczułam się jak zagubiona owca. To pokrzykiwanie towarzyszyło mi aż do momentu, gdy dotarłam do pierwszego miejsca, w którym rzeczywiście poczułam odrobinę świątecznej atmosfery. Owo miejsce nazywało się nie inaczej, niż… Bawarska Wioska. Serio…?

Bawarska Wiosnka na Winter Wonderland

Bier Garden w Winter Wonderland

WInter Wonderland Londyn

Bawarska wioska była mimo wszystko bardzo przyjemna. Nie było pokrzykujących panów, ludzie pili grzane wino, piwo i słuchali koncertu świątecznych szlagierów. Dostrzegłam pierwsze uśmiechy na twarzach przechodniów, którzy dopiero tutaj mogli się wyluzować.

Skusiłam się i ja – na wino i na przysmak z dziecięcych lat – Haribo na wagę:)

Haribo w Winter Wonderland

A potem było już tylko lepiej – może dlatego, że zrobiło się ciemno 😉

Lodowisko w Winter Wonderland

Jeleń

słodycze

Tym, którzy jeszcze nie byli, a bardzo chcą, polecam wybrać się dość wcześnie, np. o 13 i poczekać do zmroku. Wszystko wygląda piękniej wieczorem, ale wtedy na wejście można czekać nawet godzinę, szczególnie w weekend.

Tak wyglądało wejście, gdy ja wychodziłam. Na zdjęciu mało widać, dodam więc, że za bramą była kolejka ciągnąca się dobry kilometr. Chciałam nagrać spektakularny filmik, jak wpuszczają ludzi niczym stado przez bramę, ale po piętnastu minutach czekania na zimnie, dałam sobie spokój. Możecie sobie to jednak WYOBRAZIĆ.

Kolejka do Winter Wonderland

Godziny otwarcia: cały tydzień, od 10 rano do 22, do 5 stycznia, z wyłączeniem 25 grudnia.

Wejście jest bezpłatne, można sobie jednak zafundować dodatkowe atrakcje, jak na przykład lodowisko (14.50 w godzinach szczytu, 10.50 poza), lodowe królestwo (9 w godz. sztytu, 7 poza), czy dużą karuzelę ( 8 w godz. sztytu, 7 poza). Więcej info tutaj.

Chcesz lepiej poznać Londyn?

Weź udział w darmowym 6-dniowym cyklu mailowym "Poznaj Londyn Mniej Znany". Poznasz w nim miejsca, o których rzadko wspominają przewodniki. Wszystkie do odwiedzenia za darmo.

Przekonasz się, że Londyn może być fascynujący - jeśli tylko dasz mu szansę!

Nie wysyłam spamu. Możesz zrezygnować z otrzymywania maili w każdej chwili. Powered by ConvertKit
Loading Disqus Comments ...
Loading Facebook Comments ...