Kto chętny do BBC?

Praca w Londynie w kawiarni

Wracam na bloga po dość długiej przerwie. Była ona spowodowana turbulencjami życiowymi, w tym mieszkaniowymi. Wiadomo, w Londynie nie jest łatwo. Mam nadzieję, że wybaczycie.

Ktoś powiedział kiedyś, że życie w Londynie polega na nieustannym szukaniu. Albo szukasz mieszkania, albo pracy. Coś w tym jest, bo nawet nie wiem kiedy minęło ostatnie dwanaście miesięcy, i znowu musieliśmy szukać mieszkania. Po paru tygodniach poszukiwań (o tym powstanie osobny post…), niezmordowani, znaleźliśmy nowe M1. Tym razem nadaję do was z małego, za to przytulnego mieszkanka w pięknym Chiswick.

Ale do rzeczy.

Pewnie już słyszeliście, że w BBC3 powstanie program, w którym młodzi Polacy i emigranci z Europy Wschodniej będą pomagać bezrobotnym Brytyjczykom znaleźć pracę. Można było przeczytać o tym m.in. na Londynku.

nat w londynie

Na początku myślałam, że to żart, szczególnie w świetle niedawnych wypowiedzi Camerona i prasowej nagonki na emigrantów z nowych krajów UE. Przybysze pokazują rodowitym mieszkańcom, jak znaleźć pracę w ich własnym kraju… Wyobraźcie sobie coś takiego w Polsce. Chyba tylko Anglicy mają do siebie tyle  dystansu, aby na takie coś pozwolić.

Sam pomysł uważam za genialny. BBC już od jakiegoś czasu pokazuje problem imigracji w UK. Po tym, jak premier negatywnie wypowiedział się na temat Polaków biorących zasiłki na dzieci, które pozostały w Polsce (wszystko zgodnie z obowiązującym prawem), a tabloidy opisywały dantejskie sceny, przewidując najazd Bułgarów i Rumunów po 1 stycznia, BBC2 wyemitowało film dokumentalny „The Truth About Immigration”, w którym dziennikarz Nick Robinson usiłuje oszacować bilans strat i zysków imigracji.

Jest tam fajny fragment. Robinson pyta w nim m.in. brytyjskiego farmera, który pracuje z samymi Europejczykami ze Wschodu o to, dlaczego nie pracują u niego Brytyjczycy. Farmer odpowiada:

Próbowałem. Ostatnio, gdy dałem ogłoszenie, mieliśmy dwadzieście pięć aplikacji. Jedenastu z nich się stawiło. Pod koniec tygodnia zostało tylko pięciu. Dwóch z nich było Polakami, trzech Słowakami. Żadnego Brytyjczyka. Po prostu nie przyszli do pracy, było to dla nich zbyt ciężkie, lub niewygodne.

Oprócz paru minusów, film pokazał, że imigracja jest całkiem pozytywna dla Wielkiej Brytanii. Jednak według ostatnich badań Channel 5, przeprowadzonych wśród niespełna dwóch tysięcy osób, wynika, że 70% ankietowanych nie chce, aby liczba imigrantów w Wielkiej Brytanii się powiększyła. Z tej samej ankiety wynika, że dwie trzecie chce, aby Brytyjczycy mieli pierwszeństwo pracy.

W świetle tych badań koncepcja  programu, w którym emigranci, w tym Polacy, mają pokazywać Brytyjczykom, jak znaleźć pracę, może się okazać dość kontrowersyjna. Marcin Wawro, asystent producenta w firmie telewizyjnej IWC, która współpracuje z BBC3 przy realizacji programu mówi:

Chcemy pokazać imigrację z Europy Wschodniej w inny sposób, trochę z przymróżeniem oka. BBC3 słynie z lekkich programów dla młodzieży, dlatego ten program z założenia też ma taki być.  Polacy mieszkający na Wyspach są znani ze swojej pracowitosci, podczas gdy ponad 1mln młodych Brytyjczykow ma obecnie trudności ze znalezieniem pracy. Program przedstawi Polaków w bardzo dobrym świetle jako pełnych członkow brytyjskiego społeczeństwa. Żadnych obozów pracy z Polakami, tylko etyka pracy. Liczymy na złamanie wielu stereotypów.

Kogo producenci szukają do programu?

– Poszukujemy  mieszkających razem grup młodych Polakow i Polek, a także innych narodowości z Europy Wschodniej. Muszą mówić po angielsku w stopniu komunikatywnym. Zawód nie ma dla nas znaczenia. Ważne tylko, aby nie był zbyt specjalistyczny, jak np. informatyk, bo trudno nauczyć takiej pracy kogoś, kto nie jest informatykiem. Wskazane są prace w administracji, fizyczne, i tym podobne.

Odpowiednia osoba w takim programie z pewnością może zdziałać więcej dobrego, niż demontrowanie na 10 Downing Street. Czy istnieje lepszy sposób na trafienie do Anglików, niż poprzez wyrafinowany, angielski humor?

Jeśli czujecie się na siłach, aby zmierzyc się z niekorzystnymi statystykami i sprawić, że Brytyjczycy trochę bardziej nas polubią, napiszcie na adres marcin.wawro@iwcmedia.co.uk, lub zadzwońcie na nr. 0207 013 4172, najpóźniej do środy 19 lutego wieczór.

P.S. A Wy jak myślicie, jak taki program może zostać odebrany przez brytyjskie społeczeństwo?

Chcesz lepiej poznać Londyn?

Weź udział w darmowym 6-dniowym cyklu mailowym "Poznaj Londyn Mniej Znany". Poznasz w nim miejsca, o których rzadko wspominają przewodniki. Wszystkie do odwiedzenia za darmo.

Przekonasz się, że Londyn może być fascynujący - jeśli tylko dasz mu szansę!

Nie wysyłam spamu. Możesz zrezygnować z otrzymywania maili w każdej chwili. Powered by ConvertKit
Loading Disqus Comments ...
Loading Facebook Comments ...