Sztuka, na którą stać każdego

Na spotkanie z Alejandro Gortazarem, kubańskim fotografem i założycielem The 13 Gallery, wybieram się w sobotę. Jest słonecznie i ciepło. Jadę do wschodniej części miasta – spędzam tam coraz więcej wolnego czasu, ponieważ to właśnie tutaj mieszczą się najciekawsze galerie, kawiarnie i inicjatywy miejskie.

Gallery13 wnetrzeWita mnie żona Gortazara, Maria. Raz w tygodniu pomaga mu w sprawach organizacyjnych. To dzięki niej Gortazar przyjechał do Anglii.

Poznaliśmy się z Marią na Kubie. Do Londynu przeprowadziłem się za nią, gdy otrzymała ofertę z University of East London jako wykładowca – Alejandro przedstawia żonę, zdecydowanym krokiem wchodząc do galerii.

Elegancko ubrany, włosy przyprószone siwizną. W oczach hipnotyzująca energia. Z zaangażowaniem opowiada dlaczego promują sztukę artystów hiszpańskojęzycznych.

Alejandro Gortazar

Na Kubie bardzo ważna jest społeczność. W Londynie jej nam brakuje, dlatego staramy się ją tu budować. Każdego trzynastego dnia miesiąca organizujemy pokaz filmów hiszpańskojęzycznych. Współpracujemy też z Latin American Film Festival.

Czasami Alejandro zamiata ulicę, bo czuje się częścią społeczności Stoke Newington. Znamy naszych sąsiadów sklepikarzy – dopowiada Maria.

Wydarzeniem wpisanym na stałe w kalendarz kulturalny jest targ Artfordable Fair. Maria wyjaśnia jego ideę.

Wierzymy w to, że sztuka jest dla każdego. Na Kubie ludzie doceniają sztukę bardziej, niż tutaj. Zachodni świat traktuje sztukę jako inwestycję, na Kubie ludzie poprostu ją kochają. Dlatego chcemy pokazać, że sztuka nie musi być droga, że każdy może się nią cieszyć. Jej pierwotną funkcją był przekaz emocjonalny. Chcemy przywrócić to znaczenie.

Ciekawi mnie fotografia, z której Alejandro się wywodzi. Był między innymi fotografem mody.

Najbardziej lubię fotografię przyrodniczą. Nie lubie być „łowcą” na ulicy. Nie lubię pokazywać złych rzeczy, na przykład bezdomnych. Złe sceny widzimy każdego dnia, a to właśnie o piękno musimy walczyć. Dlatego ja wolę pokazywać piękno. Wielu moich znajomych umieszcza na Facebooku masakryczne sceny, filmy. Usuwam ich z listy znajomych – odpowiada stanowczo.

Zdjecie

Jest też tradycjonalistą jeśli chodzi o technikę.

Nadal używam filmu, kolekcjonuję stare aparaty. Jeśli używam aparatów cyfrowych, to tylko z ustawieniami manualnymi. Zdjęcie nie powinno być modyfikowane przez aparat. Nie lubię abberacji, i tak dalej.

Alejandro sam wywołuje zdjęcia. Skanuje filmy, a następnie drukuje je cyfrowo, w drugim budynku galerii. Robi to od ponad dwudziestu lat. Nic dziwnego, że wśród jego klientów są najlepsi fotografowie z London Fashion Week.

Wielu fotografów zbyt mocno ingeruje w obrazy. Na ekranie wyglądają one świetnie, ale na odbitce już nie bardzo. Pomagam im osiągnąć jak najlepszy efekt – opowiada oprowadzając mnie po ukrytej pracowni.

Gallery13

Zachwalam zabytkową drewnianą ladę. Okazuje się, że stolarstwo to nowa pasja Alejandro. Sam wyremontował galerię i zbudował meble z materiałów odnawialnych. Jego praca przypadła do gustu sąsiadom – agencji taksówek Mini Cab.

Zaprojektowałem i samodzielnie zbudowałem im całe wnętrze. Wszystko jest w drewnie. Od tego czasu posypały się propozycje i … zostałem stolarzem!

Gallery13 pracowiaPytam o jego ulubione miejsca w Londynie. Gortazar nie ukrywa, że jedyny powód, dlaczego się tu znalazł, to żona.

W Londynie zawsze odkrywam nowe miejsca, ale wolę naturę. Natura pozostaje w moim sercu, miasto nie. Odwiedziliśmy naprawdę piękne europejskie miasta – Amsterdam, Paryż i inne. Niestety miasta na zachodzie są zanieczyszczone przez reklamy i kable. To powoduje szum wizualny. Tego nie ma na Kubie – tłumaczy.

Po dwóch godzinach spędzonych z artystą, czuję, że mogłabym zostać w jego pracowni cały dzień, oglądając aparaty, zdjęcia i słuchając jego opowieści. Jednak Alejandro, oprócz tego, że jest artystą, jest przede wszystkim człowiekiem biznesu.

Bez odpowiedniego podejścia daleko bym nie zaszedł – śmieje się i pozuje mi do ostatniej fotografii.

Alejandro Gortazar Gallery13

Chcesz lepiej poznać Londyn?

Weź udział w darmowym 6-dniowym cyklu mailowym "Poznaj Londyn Mniej Znany". Poznasz w nim miejsca, o których rzadko wspominają przewodniki. Wszystkie do odwiedzenia za darmo.

Przekonasz się, że Londyn może być fascynujący - jeśli tylko dasz mu szansę!

Nie wysyłam spamu. Możesz zrezygnować z otrzymywania maili w każdej chwili. Powered by ConvertKit
Loading Disqus Comments ...
Loading Facebook Comments ...