• Atrakcje
  • Rhythm & Brews – kawiarnia z klimatem na Chiswick

    rhythm-and-blues

    Tak jak to bywa z najlepszymi odkryciami, na kawiarnię Rhythm & Brews wpadłam przypadkiem. Któregoś ponurego styczniowego dnia wracałam do domu od lekarza i zerwała się ulewa. Spojrzałam w bok i moim oczom ukazała się przytulna nowa kawiarnia, powstała w miejscu, w którym kiedyś była apteka, a następnie pralnia. Migoczące lampki i dobiegająca do moich uszu muzyka […]

  • Życie
  • Pracownicze początki Nat, czyli #MyFirst7Jobs

    Praca w Hiszpanii | Nat w Londynie

    Ostatnio krąży po sieci hasztag MyFirst7Jobs, który podpatrzyłam między innymi u Ryfki. Pomyślałam, że fajnie będzie powspominać i przy okazji pokazać, że tak jak głosi przysłowie, „nie od razu Rzym zbudowano”. Zanim stałam się fotografem – blogerką -dziennikarką, pracowałam bowiem w najróżniejszych miejscach, zupełnie nie związanych z moimi zawodami, ani nawet zainteresowaniami.

  • Życie
  • Najlepsze sklepy charity w zachodnim Londynie + poradnik jak szukać ubrań

    Charity shop w Londynie | Nat w Londynie

    Mieszkając w Polsce, nie chodziłam po ciucholandach. Chociaż niektóre koleżanki się nimi zachwycały, ja nigdy nie miałam cierpliwości do przebierania w stertach używanych rzeczy, i nigdy też nic ciekawego nie znalazłam, co by mogło zmotywować mnie do dalszych poszukiwań. Odrzucał mnie zapach szafy starszej pani i miałam wrażenie, że najlepsze kąski przejmują sprzedawczynie, a klientom pozostawały same ochłapy. Zdanie na ich temat zmieniłam po przyjeździe do Londynu. Ale nie tak od razu.

  • Życie
  • Nowy rok, nowy początek

    nowyrok2015

    „Była artystką i miała wrażenie, że jeśli nie zacznie tworzyć, to eksploduje. W końcu rzuciła uczenie i poświęciła się sztuce.” – Regina Brett, „Bóg zawsze znajdzie ci pracę”. Właśnie tak się czułam jeszcze kilka miesięcy temu, siedząc przed komputerem dwudziestą trzecią godzinę w tygodniu i odliczając minuty do wyjścia z pracy.